Numery archiwalne Przeglądu Lokalnego

2007 2008 2009

W aktualnym wydaniu:

W Przyszowicach pamięć przetrwała

Delegacja Towarzystwa złożyła kwiaty na masowej mogile

 

W Przyszowicach nadal pamięta się o styczniowej tragedii z 1945 roku, kiedy to po trzydniowej bitwie pancernej pomiędzy Niemcami i Armią Czerwoną do Przyszowic wkroczyli sowieci. Czerwonoarmiści zostawili 65 ofiar śmiertelnych, wśród nich dziewięć kobiet i czworo dzieci

 

Na tym gehenna się nie skończyła. Już w lutym aresztowano około 60 mieszkańców miejscowości i deportowano ich w głąb Związku Radzieckiego. Tam w nieludzkich warunkach przetrwali nieliczni. Gdy wrócili do Przyszowic, przez lata nie mogli opowiadać o swoich tragicznych przeżyciach.  O wydarzeniach sprzed 65 lat i zesłańcach, którzy już nie powrócili ze Wchodu przypomina pamiątkowy nagrobek na przyszowickim cmentarzu ufundowany przez rodziny ofiar. Został odsłonięty w 2005 roku.

Jak co roku, w intencji ofiar odprawiona została msza św. Delegacja Towarzystwa Miłośników Przyszowic złożyła na masowej mogile wiązankę kwiatów.

Czerwone goździki położono na grobie więźniów Auschwitz, którzy po ucieczce z marszu śmierci skryli się u rodziny Elsnerów. Niestety, i dla nich 27 stycznia 1945 roku był ostatnim dniem życia. W mogile spoczęli dwaj Polacy, Węgier i Włoch.

W jeszcze jednym masowym grobie pochowani zostali ludzie nie pochodzący z Przyszowic, ale z nimi związani. Znaleźli się tam m.in. dwaj jeńcy - żołnierze - pracujący w fabryce w Gliwicach, którym udało się uciec od Niemców przed nadciągającym frontem. Jeden to Francuz polskiego pochodzenia – Edward Gawroniak, drugi to uczestnik bitwy o Narwik z  Brygady Strzelców Podhalańskich pochodzący spod Żor – Wacław Stachurski (po wojnie jego mogiłę odwiedzała matka). Leży też tam Czech, pracownik taboru kolejowego, którego grób co roku odwiedza córka.

Wszystkich połączył ten sam los. Zginęli 27 stycznia 1945 roku. Teraz, jak wówczas, mroźna zima przykryła cmentarz śniegiem, ale potomkowie zabitych pamiętają o swoich bliskich. Świadczą o tym zadbane mogiły, całe lato tonące w kwiatach.

 

Jolanta Krawiec

Foto: Archiwum Towarzystwa Miłośników Przyszowic

Zwięcej zwolnionych z abonamentu RTV

 

Część emerytów, rencistów, a także bezrobotni oraz uprawnieni do świadczeń socjalnych i przedemerytalnych dołączą do grupy osób zwolnionych z obowiązku płacenia abonamentu radiowo-telewizyjnego

 

Dotychczas do osób, które nie mają obowiązku opłacania abonamentu zaliczały się głównie te, które ukończyły 75 lat oraz inwalidzi I grupy. Wkrótce do grupy zwolnionych z tych opłat dołączą miliony osób – prezydent Lech Kaczyński podpisał nowelizację ustawy uchwaloną przez sejm w 2008 r. z inicjatywy PO. Po wejściu w życie tej noweli abonamentu nie będą płacić m.in. emeryci, którzy ukończyli 60 lat, zaś wysokość ich emerytury nie przekracza połowy przeciętnego wynagrodzenia. Będą z niego zwolnieni także ci renciści, u których stwierdzono trwałą niezdolność do pracy, bezrobotni, uprawnieni do świadczeń socjalnych i przedemerytalnych.

 

Szczegóły w Przeglądzie Lokalnym

 

Ferie na lodzie

Knurowskie lodowisko zaprasza w godzinach 10-21

 

Pogoda sprzyja typowo zimowym rekreacjom. Nie dziwnego, że knurowskie lodowisko cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Na czas ferii MOSiR, administrator obiektu, przygotował specjalną ofertę

 

Po pierwsze, w czasie ferii lodowisko czynne jest dłużej – codziennie, zarówno w dni powszednie, jak i niedziele od godz.10 do 21. Atrakcją są gry, zabawy i konkursy organizowane na lodowisku od poniedziałku do piątku w samo południe. Zajęcia prowadzone przez Zbigniewa Rabczewskiego, trenera środowiskowego, mają wśród dzieci wielkie powodzenie – każdego dnia przyciągają tłumy młodych łyżwiarzy.

Ferie to także dobra okazja dla rodziców, a by i oni przypomnieli sobie, jak jeździ się na łyżwach i wykorzystali popołudnia czy wieczory na wspólny, rodzinny wypad na lodowisko. Bilety na lodowisko można nabyć z cenie 4 zł (za 40 minut jazdy), zaś ulgowe – po 2 zł. ci, którzy nie mają własnych łyżew, mogą skorzystać z wypożyczalni (koszt – 4 zł).

 

MiNa

Foto: Marek Węgorzewski

 

Knurów bez Kosynierów

 

Nowe taryfy za wodę, zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego, dotacja na remonty chodników i uliczne korekty to część spraw, którymi zajęli się knurowscy radni podczas środowej sesji Rady Miasta

 

Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji opracowało i przedstawiło wniosek o zatwierdzenie taryfy za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków. Nowe stawki (opublikowaliśmy je na łamach Przeglądu przed tygodniem) zostały zatwierdzone i będą obowiązywać przez rok - od 1 kwietnia 2009 r. do 31 marca 2010 r.

 

Znikają ulice-widma

Ostatecznie z ewidencji ulic skreślone zostają trzy nazwy - ulice Komandosów (w latach 1988-1990 funkcjonująca jako Franciszka Jóźwiaka), Kosynierów (Marcelego Nowotki) i Hallerczyków (Norberta Barlickiego). Nadane przed 20 laty miana nigdy nie miały zastosowania. I nie miały już na to szans po zmianie miejscowego planu zagospodarowania.

 

Więcej w Przeglądzie Lokalnym

 

Polecamy

© 2007 Przegląd Lokalny