Numery archiwalne Przeglądu Lokalnego

2007 2008 2009 2010 2011

W aktualnym wydaniu:

Kto go zna?

 

Policja poszukuje mężczyznę z portretu pamięciowego, który w niedzielę skradł z jednego z mieszkań 10 tys. zł

 

Wbrew pozorom to nie była kradzież "na wnuczka". W niedzielę do jednego z mieszkań zapukał szczupły mężczyzna w wieku 25-30 lat. - Przyszedł po prośbie, skorzystał z okazji i okradł knurowianina, który okazał mu wcześniej dobre serce - opowiada rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach komisarz Marek Słomski.

Poszkodowany opisał ze szczegółami rysopis złodzieja, dzięki czemu udało się sporządzić portret pamięciowy.

Szczupły mężczyzna wzrostu około 170 cm, z owalną twarzą i śniadą cerą ma ciemne, krótkie włosy zaczesane na bok. Ubrany był w polar z kapturem koloru granatowego, jeansowe jasnoniebieskie spodnie w cętki. Z tyłu na biodrach miały naszyte pionowe białe paski, zakończone na kieszeniach dużymi srebrnymi guzikami. Mężczyzna był w obuwiu sportowym w ciemnym kolorze.

Osoby, które mogą pomóc w ustaleniu jego tożsamości proszone są o kontakt z detektywem prowadzącym dochodzenie (32) 337 25 26 lub dyżurnym jednostki (32) 337 25 00. Informacje można przekazywać także anonimowo za pośrednictwem strony www.gliwice.slaska.policja.gov.pl (okienko "Powiadom nas").

 

/kmp gliwice/, /g/

 

Bez zwrotu zasiłków

 

Nie milkną echa raportu Najwyższej Izby Kontroli, która wzięła pod lupę sposoby zapobiegania i usuwania szkód górniczych m.in. w gminie Gierałtowice. Kontrolerzy zwrócili uwagę na ośmiu powodzian, którzy z wnioskami po tę samą pomoc zwrócili się zarówno do KWK "Sośnica-Makoszowy" jak i gierałtowickiego Ośrodka Pomocy Społecznej

 

W 2010 roku kopalnia wypłaciła im łącznie 1.4 mln zł, a OPS zasiłki celowe (łącznie 600 tys. zł) na remont lub odbudowę podtopionych budynków. Poszkodowani podpisali wcześniej zobowiązania, iż będą niezwłocznie informować świadczeniodawcę o każdej zmianie w ich sytuacji osobistej, dochodowej i majątkowej, mającej związek z podstawą do przyznania świadczenia.

- Najwyższa Izba Kontroli przyznała rację Gminie, która wykazała, że nie posiadała informacji o wypłaconych przez KWK "Sośnica-Makoszowy" odszkodowaniach, przyznając pomoc Wojewody Śląskiego dla powodzian - czytamy w piśmie nadesłanym do redakcji przez wójta Gierałtowic Joachima Bargiela.

Mimo to NIK zobowiązał go, by zweryfikował wypłacone zasiłki, a w razie potwierdzenia nieprawidłowości domagał się ich zwrotu. W oświadczeniu skierowanym do "Gazety Wyborczej" wójt zapowiedział, że nie będzie domagał się od powodzian zwrotu pieniędzy. Swoją decyzję umotywował tym, że kopalnia wypłaciła odszkodowania w związku z usuwaniem szkód górniczych, a Ośrodek Pomocy Społecznej przyznał zasiłki na usuwanie skutków powodzi. Tym samym pomoc finansowa trafiła do powodzian z dwóch różnych powodów.

 

/pg/

 

 

Zmarła najstarsza mieszkanka

Kiedy odwiedziliśmy Panią Zofię kilka lat temu, zaprezentowała nam kolekcję własnoręcznie zrobionych serwet

 

Cztery dni po swoich 101 urodzinach zmarła Zofia Kowol, najstarsza mieszkanka Knurowa

 

Pani Zofia urodziła się 5 maja 1911 roku w Pilchowicach. Była najmłodszą z jedenaściorga rodzeństwa. Mając 22 lata wyszła za mąż za Józefa Kowola. Małżonkowie zamieszkali w Knurowie przy ul. Matejki. Tu też pani Zofia spędziła prawie 90 lat. Przez ten czas doczekała się 2 dzieci, 6 wnuków, 13 prawnuków i 5 praprawnuków (najmłodsza w rodzinie praprawnuczka Alicja urodziła się w tym roku).

101. urodziny pani Zofia obchodziła w pierwszą sobotę maja. Cztery dni później odeszła na zawsze...

 

bw

Lepiej dmuchać na zimne. Ale gdzie?

 

Jak sprawdzić dzień po zakrapianej imprezie czy możemy zasiąść za kierownicę? - Teoretycznie iść na policję i przebadać się alkomatem. Niestety, nasza policja niechętnie udostępnia możliwość przebadania się takim urządzeniem - zwraca uwagę pan Marcin z Knurowa

 

W sobotę (5 maja) był na zabawie, gdzie spożywał alkohol. Następnego dnia musiał niespodziewanie zasiąść za kółkiem. Nie chciał ryzykować, dlatego najpierw poszedł do Komisariatu Policji przebadać się alkomatem.

- Niestety, oficer dyżurny odmówił badania twierdząc, że nie ma do tego ludzi. Obok niego było jeszcze dwóch innych policjantów. Dyżurny skierował mnie do Straży Miejskiej. Nasuwa się pytanie: od czego są takie urządzenia w knurowskim komisariacie? - zastanawia się pan Marcin.

Pytanie uzasadnione tym bardziej, kiedy przytoczymy policyjne statystyki z długiego majowego weekendu. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach zatrzymali na terenie powiatu 29 nietrzeźwych kierowców. Z policyjnych obserwacji wynika, że wśród zatrzymanych prym wiodą "wczorajsi" zwani też odważnymi, którym wydaje się, że dzień po biesiadzie są trzeźwi.

 

Ciąg dalszy w aktualnym wydaniu gazety

 

Jednak alkohol

 

Tydzień temu pisaliśmy o tajemniczym wypadku w kopalni KWK "Knurów-Szczygłowice" Ruch Szczygłowice, w którym ucierpiał 34 latek. Dziś już wiemy, że mężczyzna był pod wpływem alkoholu. Chciał zaoszczędzić czas i wybrał podróż taśmociągiem. O mały włos, a skończyłaby się dla niego tragicznie

 

Około godz. 5.40, po skończonych pracach związanych z przebudową wyrobiska, pracownik zatrudniony jako pomoc dołowa w przodku, poinformował sztygara o złym samopoczuciu i poszedł. Po upływie 30 minut pomocnik elektromontera zauważył błyski światła przy stacji zwrotnej przenośnika taśmowego typu Gwarek. Kiedy doszedł do źródła błysków zobaczył pracownika, który leżał na dolnej taśmie z głową skierowaną w stronę stacji zwrotnej i uderzał ciałem o konstrukcję przenośnika.

Pomocnik elektromontera natychmiast zatrzymał taśmociąg i poinformował telefonicznie o odkryciu sztygara zmianowego.

Akcja ratunkowa rozpoczęła się, kiedy na miejsce przybył sztygar zmianowy z resztą pracowników firmy. Mężczyźni rozcięli górną taśmę przenośnika oraz zdemontowali część konstrukcji przesypu. Dopiero wtedy udało im się uwolnić górnika i udzielić pierwszej pomocy. Lekarz podjął decyzję o przetransportowaniu poszkodowanego śmigłowcem do szpitala św. Barbary w Sosnowcu.

Lekarz stwierdził obrażenia ciała, liczne złamania żeber, stłuczenia płuc, uraz czaszkowo-mózgowy i złamanie kręgosłupa w odcinku szyjnym i piersiowym. Nikt nie miał też wątpliwości, że poszkodowany trafił do szpitala w stanie upojenia alkoholowego.

Okoliczności wypadku badał Okręgowy Urząd Górniczy w Gliwicach. Wnioski były porażające. Obrażenia mężczyzny powstały w wyniku licznych uderzeń o elementy konstrukcji przenośnika. Górnik pod wpływem alkoholu próbował wejść na uruchomioną taśmę, która nie jest przeznaczona do transportu ludzi.

34-latek pracuje w górnictwie rok i 4 miesiące i o takich rzeczach powinien wiedzieć.

 

/pg/

© 2007 Przegląd Lokalny