Numery archiwalne Przeglądu Lokalnego

2007 2008 2009 2010 2011 2012 2013 2014 

W aktualnym wydaniu:

Wnuczek jak wilk w owczej skórze

82-letnia kobieta z ul. Pocztowej uwierzyła w dramatyczną opowieść mężczyzny podającego się za jej wnuka i przekazała oszustowi 25 tys. zł

 

Oszuści nie próżnują. Tydzień temu opisaliśmy historię starszego małżeństwa z ul. Pocztowej, które padło ofiarą dwóch mężczyzn, podających się za gazowników. Knurowianie stracili saszetkę z oszczędnościami życia (45 tys. zł). Krótko po tym do Komisariatu Policji w Knurowie zgłosiła się 82-letnia kobieta z ul. Pocztowej. O godz. 13.00 odebrała telefon. Męski głos podał się za jej wnuka z Warszawy. Opowiedział, że spowodował wypadek samochodowy i, aby uniknąć aresztu, musi przekazać policjantom łapówkę. Dlatego poprosił knurowiankę o pomoc finansową.

 

Czytaj w aktualnym wydaniu

Żywioł ujarzmiony

Foto: Dawid Lach/JSW

 

- 24 lutego o godz. 6.47 zakończyła się akcja pożarowa w Ruchu Szczygłowice KWK "Knurów-Szczygłowice" - poinformował Wyższy Urząd Górniczy w Katowicach

 

Przypomnijmy. Do zapalenia się węgla w zrobach ściany XIV, w pokładzie 405/1, na poziomie 850 m doszło 12 lutego. Ewakuowano wówczas 31 członków załogi bez użycia aparatów ucieczkowych. Zagrożony rejon zabezpieczono tamami przeciwwybuchowymi.

 

/g/

Szybcy i na gazie będą tracić prawko

 

Nawet 2.280 zł zapłaci w (nie)sprzyjających okolicznościach kierowca, który złamie drogowe prawo w recydywie. Po trzeciej karze następna będzie wyższa o 50 proc.

 

 

Tak chcą posłowie w projekcie zmian w przepisach o ruchu drogowym. Jeśli senat nie wniesie znaczących poprawek, a prezydent RP potraktuje go przychylnie, nowy mandatownik może okazać się prawdziwym biczem na nieostrożnych kierowców. Mandaty ostro pójdą w górę. Kieszenie najmocniej wydrenować może niebezpieczna jazda po terenie zabudowanym.

 

Przykładowo: za przekroczenie prędkości o 21-30 km w terenie zabudowanym (wcale nie takie rzadkie obecnie) kierowca zapłaci 380 zł (teraz do 200 zł). Jeśli poniesie go ułańska fantazja i zaszaleje o ponad 50 km szybciej niż wolno, wykosztuje się na 1520 zł (obecnie maksymalnie 500 zł). Gdyby – nie daj co – uczynił to w recydywie – będzie zmuszony wyłożyć aż 2.280 zł.

 

Bardzo bolesna dla osobistego bądź rodzinnego budżetu może być gapiostwo i przejazd na czerwonym świetle. Obecnie grozi za to od 300 do 500 zł kary. W nowych warunkach mandat sięgnąłby 1.460 zł. Ostrożność więc nie zawadzi, tym bardziej, że np. pobliskim w Rybniku są miejsca-pułapki, gdzie, jeśli ktoś nie zachowa koncentracji, dość łatwo może popaść w tarapaty...

 

Wypowiadający się dla Przeglądu przedstawiciele Policji [„Szybcy i „na gazie” będą tracić prawko” – PL nr 6/2015] są przekonani, że proponowane przez posłów zmiany idą w dobrym kierunku. Przypuszczają, że znacznie wyższe mandaty „przyhamują zapędy niektórych, szczególnie młodych kierowców, którzy jazdę samochodem traktują jak kontynuację gry komputerowej”.

 

Uproszczona ma być procedura karania, gdy jadący zbyt szybko samochód uwieczni radar. Nie będzie „zgadywanki”, kto kierował. Obecnie właściciel auta powinien – choć nie zawsze to robi – wskazać kierującego samochodem. Bywa, że wskazuje, potem się rozmyśla, a czas biegnie. W efekcie mandat ulega przedawnieniu i nikt nie ponosi odpowiedzialności. Wedle nowych przepisów kara zostanie nałożona na właściciela pojazdu. I nie ma zmiłuj, zapłaci, nawet jeśli to nie on kierował, bo komuś pożyczył.

 

Jedyny pozytyw dla mających ciężką nogę, to że mandatowi z fotoradaru stacjonarnego (ale tylko takiego) nie będą towarzyszyć punkty karne.

Kiedy nowe przepisy wejdą w życie. To zależy od senatu i prezydenta RP. Jeśli nie będzie legislacyjnych komplikacji, niektórzy (ci co lubią poszaleć po drogach) do ceny urlopów i wakacji doliczą kwoty z mandatów.

 

/bw/

Dar słowa

Poezja rodzi się z codzienności: z prostych uczuć i zwyczajnych zdarzeń. Gminna Biblioteka Publiczna w Gierałtowicach wydała tomik poezji „Dar Słowa” - kawałek rzeczywistości w 37 wierszach

 

Tomik to efekt spotkań Klubu Poetów działającego przy GBP w Gierałtowicach. W liczącej 60 stron publikacji znalazły się wiersze Ireny Kanickiej, Lidii Pietrowskiej, Tadeusza Golonki i Bogdana Wachowicza.

- To 37 utworów, które mówią o człowieku, o życiu i przyrodzie - podkreśla Lidia Pietrowska, dyrektorka GBP w Gierałtowicach i poetka. - Wybór utworów był sprawą indywidualną. Każdy autor ma swój odmienny styl, w którym nie ma ambicji podkreślania własnego ego.

Klub Poetów skupia osoby zafascynowane pięknem słów. Poeci spotykają się zazwyczaj raz w miesiącu i prezentują swoją twórczość.

- Dla poetów ważne jest samo przebywanie wśród piszących. Tworzymy kolorowy tłumek - śmieje się Irena Kanicka. - Bardzo się ucieszyłam na wieść o wydanym tomiku. To nobilituje i mobilizuje.

- Wydając ten tomik, przekroczyliśmy granicę pomiędzy nadzieją a marzeniem. Nadzieja się zmaterializowała i powstało dzieło, które było wspólnym marzeniem każdego z nas, od chwili powstania Klubu Poetów, czyli od 2012 r. - dodaje Lidia Pietrowska.

Premiera tomiku już w marcu. Pozycja będzie dostępna m.in. w GBP w Gierałtowicach.

 

jb

 

© 2007 Przegląd Lokalny