Numery archiwalne Przeglądu Lokalnego

2007 2008 2009 2010 2011 2012 2013 2014 

W aktualnym wydaniu:

Policjant musi być cierpliwy

Piotr Słowiński został dzielnicowym roku

 

Starszy aspirant Piotr Słowiński został laureatem konkursu na Dzielnicowego Roku. O swojej pracy dzielnicowy starego Knurowa mówi krótko: - Każdego człowieka traktuję tak samo: słucham, staram się zrozumieć i pomóc

 

Piotr Słowiński choć w policji pracuje już 20 lat, dzielnicowym na starym Knurowie jest dopiero od roku. Przyznaje, że to wymagający teren, gdyż to dzielnica kontrastów. Obok osób na bakier z prawem mieszkają ci, którzy policję widują tylko w telewizji.

- Większość mieszkańców żyje zgodnie od wielu lat. Są tacy, którzy pamiętają czasy, kiedy poród obywał się w domu, a nie w szpitalu. Żyjący w starym w Knurowie od dziesiątków lat, z tradycjami, z gwarą. Spotykam dużo sympatycznych ludzi. Ale, niestety, policjant głównie rozmawia z tymi mniej sympatycznymi - śmieje się Piotr Słowiński.

Zauważa, że każda dzielnica ma swoje zwyczaje, które dzielnicowy powinien znać. Wiedzieć, kogo na co stać, w jaki sposób najefektowniej pomóc.

Na Kolonii najczęstsze interwencje dotyczą zakłócenia ciszy nocnej i awantur. Praca dzielnicowego to żmudne budowanie mostów porozumienia - kruchych i kapryśnych. Do każdego człowieka prowadzi inna droga. Z jednym wystarczy porozmawiać, inni są jak dzieci, wymagają ciągłej dawki środków perswazji.

- To są różni ludzie, nie tylko żyjący z procederu przestępczego. Czasami trzeba się zainteresować, dać pracę, pokazać, że można żyć inaczej - tłumaczy dzielnicowy.

Wspólnota daje siłę. Jednostkę łatwiej nastraszyć, a strach to najskuteczniejsza broń ludzi niedostosowanych społecznie.

 

Ciąg dalszy w aktualnym wydaniu

Łańcuszek nieszczęścia

 

- Co się dzieje w tym kraju? - pyta z niedowierzaniem pani Hildegarda. Przyjechała z Niemiec do Knurowa i została okradziona przez Cygankę. Krótko po tym dowiedziała się, że nie ona jedna

 

Był piątek rano. Pani Hildegarda siedziała sama na przystanku autobusowym Knurów Kino. Wtedy po drugiej stronie ulicy Niepodległości zaparkował czarny samochód. Wysiadła z niego kobieta o śniadej karnacji. Przebiegła przez ulicę i podeszła do pani Hildegardy.

- Zaczęła mi przymierzać bluzki. Powiedziałam tej Cygance, że nie chca żadnej, a ona na chama: ta, ta, a może ta? - opowiada kobieta.

Po chwili czarny samochód podjechał na przystanek. Cyganka wsiadła do niego i odjechała. Pani Hildegarda dopiero po powrocie do domu zorientowała się, że na szyi nie ma złotego łańcuszka. Jest pewna, że to robota Cyganki.

- Kiedyś tu tak nie było - dzieli się swoimi spostrzeżeniami.

Kradzież zgłosiła Policji, a całą historię opowiedziała znajomym. Wtedy dowiedziała się, że w ostatnim tygodniu doszło jeszcze do co najmniej 3 takich zdarzeń.

- Klientce Gralla też ukradli łańcuszek na przymierzanie bluzek. Jednej kobiecie zerwali z szyi. Żeby na takich nie było kary?

Jej córka wiele razy widziała czarny samochód z Cyganami, krążący po ulicach Knurowa. Zapamiętała, że był na cieszyńskich rejestracjach. Teraz baczniej przygląda się wszystkim czarnym autom. Liczy, że w końcu trafi na to, którym w piątek odjechała złodziejka.

Pani Hildegarda ostrzega przed Cyganami. - Nawet jeśli chcieliby o coś pytać, lepiej nie dać im się do siebie zbliżyć. Nie radzę.

 

/pg/

 

Mistrz dał przykład

- Trzymając formę, dbasz o zdrowie - przekonywał Waldemar Matysik

 

Waldemar Matysik, medalista mistrzostw świata w piłce nożnej, poprowadził trening w pilchowickim parku

 

W sobotni poranek, 19 lipca odbyły się kolejne zajęcia ruchowe w pilchowickim parku zorganizowane przez Stowarzyszenie Pilchowiaczanie Pilchowiczanom. Chętnych nie brakowało, tym bardziej, że o poprowadzenie ćwiczeń pilchowiczanie zaprosili Waldemara Matysika, byłego zawodnik Górnika Zabrze, Auxerre i Hamburger SV, który aktualnie spędza urlop w swoim domu w Pilchowicach.

Waldemar Matysik był 55-krotnym reprezentantem Polski w piłce nożnej w latach 1980-1989, a na Mistrzostwach Świata w Hiszpanii 1982 roku wraz z drużyną zdobył brązowy medal. Trzykrotny mistrz Polski z Górnikiem. Pochodzi z pobliskiej Stanicy, obecnie mieszka w Niemczech, jest fizykoterapeutą.

Obecność sportowca dodała zajęciom prestiżu mobilizując amatorów do wytężonego wysiłku.

- Nasz gość okazał się świetnym trenerem i życzliwy człowiekiem. Poprowadził ćwiczenia gimnastyczne i brał udział w marszu nordic-walking. Sport ciągle jest ważny w jego życiu – mówi Magdalena Oleszowska z SPP.

Zmęczeni uczestnicy mogli odpocząć w cieniu starych drzew. Czynili to tym chętniej, że gość nie dał się długo prosić o chętnie wracał pamięcią do lat chwałyu polskiego futbolu.

SPP zaprasza wszystkich chętnych do udziału w zajęciach z instruktorami w każdy piątek o 17.00, a w soboty o 10.00, które będą prowadzone do końca września.

 

BS

Ciszej nie będzie!

 

Urząd Marszałkowski przewiduje, że po oddaniu kolejnych odcinków autostrady A-1 oprócz natężenia ruchu wrośnie emisja hałasu. Co innego twierdzi Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Nie zamierza robić nic, co ograniczyłoby emisję głośnych dźwięków z estakady nad Moczurami

 

Mieszkańcy Farskich Pól mają dość sąsiedztwa estakady, po której biegnie autostrada A-1. Ze szczelin dylatacyjnych dobiega hałas, który niesie się po okolicy. Doskwiera szczególnie w nocy.

Kolejne pomiary hałasu, przeprowadzone przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach, nie wykazały przekroczeń wartości dopuszczalnych w porze dziennej, w nocnej przekroczyły nieznacznie.

Mimo to, Urząd Marszałkowski, mając na uwadze oddanie do użytku kolejnych odcinków autostrady, przewiduje wzrost natężenia ruchu i emisji hałasu. Dlatego poprosił Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad o ponowne przeanalizowanie koncepcji zabezpieczeń środowiska przed nadmiernym oddziaływaniem akustycznym oraz zaproponowanie konkretnego rozwiązania problemu.

Zarządca drogi miał to zrobić do końca czerwca.

O efekty zapytaliśmy rzecznika katowickiego oddziału GDDKiA, Marka Prusaka. Ten stwierdził, że wykonane dotychczas (w 2011, 2013 i 2014 roku) kontrolne pomiary hałasu pochodzącego z dylatacji na estakadzie nie wykazały przekroczeń wartości dopuszczalnych poziomów, które miałyby charakter ciągły, powtarzalny i wykraczający poza dopuszczoną niepewność pomiarową.

Rzecznik podkreślił, że pomiary każdorazowo wykonały laboratoria posiadające stosowny certyfikat.

- Pragnę zauważyć, iż pomimo wzrastającego natężenia ruchu na przedmiotowym odcinku autostrady, po oddaniu kolejnych odcinków do użytkowania zarówno w kierunku północnym jak i południowym, wyniki ostatniej kontroli WIOŚ z marca 2014 roku (...) nie wykazały przekroczeń dopuszczalnych poziomów hałasu - czytamy w piśmie od rzecznika.

Dyrekcja nie doszukała się w wynikach pokontrolnych zaleceń zmuszających ją do podjęcia dodatkowych działań w temacie dylatacji na estakadzie. Dlatego nie podejmie kroków, które nie mają oparcia w przeprowadzonych pomiarach i wydanych decyzjach, a wiążą się z wydatkowaniem środków budżetowych.

- Nie znajdujemy podstaw do podjęcia działań w kierunku zminimalizowania oddziaływania akustycznego pochodzącego z przedmiotowego odcinka autostrady A-1 - ucina temat Marek Prusak.

 

/pg/

 

Na pohybel złodziejom!

Znakowanie trwa tylko kilka minut

 

Od 14 maja do 24 września trwa bezpłatna akcja znakowania rowerów. W każdą środę od godz. 14 do 17 Straż Miejska czeka na właścicieli jednośladów

 

Sezon wakacyjny sprzyja kradzieżom jednośladów. Złodzieje, z coraz lepszym sprzętem, bez trudu przecinają zamki i łamią skomplikowane kody. Zdarza się, że właściciele sami proszę się o kradzież, zostawiając rowery "na chwilę" przed sklepem już klatką schodową.

Dzięki akcji strażników miejskich zwiększa się szansa posiadaczy skradzionych jednośladów na ich odzyskanie. Na czym polega znakowanie? Funkcjonariusz graweruje na ramie roweru kod oraz nakleja kolorową, trudną do zdarcia naklejkę, informującą potencjalnego złodzieja, że tego pojazdu lepiej nie kraść. Odpowiednio oznaczony rower trafia do policyjnej bazy danych.

W latach ubiegłych knurowianie chętnie znakowani jednoślady. W 2011 roku do bazy trafiło 55 pojazdów, w 2012 - 94, a w 2013- 78 sztuk.

- Spośród 227 oznakowanych rowerów zgłoszono 5 przypadków kradzieży, co stanowi 2 proc. oznakowanych jednośladów - informuje Straż Miejska.

Tegoroczna akcja ruszyła 15 maja. Do tej pory skorzystało z niej 12 knurowian.

Co trzeba zrobić, żeby oznakować rower? Wystarczy przyjść w środę w godz. od 14 do 17 do siedziby SM (ul. Niepodległości 5), przynieść rower, dokument tożsamości ze zdjęciem oraz paragon lub fakturę potwierdzająca zakup pojazdu. W przepadku nie posiadania paragonu lub faktury właściciel składa oświadczenie.

Akcja znakowanie jest bezpłatna i skierowana tylko do mieszkańców Knurowa.

 

jb

 

© 2007 Przegląd Lokalny